XIV Wschowski Kongres Kobiet odbył się w sobotę 26 września w sali widowiskowej Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie, pod hasłem „Idź swoją drogą, idź”. Wśród gości byli m.in. posłanka Anita Kucharska-Dziedzic, wicemarszałek Grzegorz Potęga i burmistrz Konrad Antkowiak, a pierwszą z panelistek była Agata Passent.
Kongres prowadziły i organizowały Urszula Chudak oraz Hanna Knaflewska-Walkowiak, która jest też przewodniczącą Rady Miejskiej we Wschowie. Wstęp na wydarzenie był bezpłatny.
Otwarcie zaczęło się od hejnału Wschowy, którego autorem jest Wschowianin Mieczysław Leśniczak. Zagrała go członkini Orkiestry Maestoso działającej przy CKiR. Potem organizatorki tradycyjnie ogłosiły: „Wschowski kongres kobiet uważamy za otwarty”.
Urszula Chudak nazwała kongres „swoistym hołdem dla kobiet, które swoją pracą, miłością i wytrwałością tworzą historię naszego kraju, regionu i swoich rodzin”.
W tym roku kongres wsparli samorząd województwa, powiat, gmina i sponsor strategiczny – Grupa Hajduk. Za rok będzie „mały jubileusz”, czyli XV edycja.
Poprzednia, XIII edycja odbyła się 4 października 2025 roku, także w CKiR.
Ze sceny witano m.in. posłankę Anitę Kucharską-Dziedzic, wicemarszałka województwa lubuskiego Grzegorza Potęgę, burmistrza Konrada Antkowiaka, pełnomocniczkę marszałka ds. równości Natalię Burdz oraz radne sejmiku Małgorzatę Paluch-Słowińską i Elżbietę Polak. Na sali były delegacje z Kargowej, Włoszakowic, Sławy i Gorzowa Wielkopolskiego. Organizatorki podziękowały też sponsorom poprzedniej edycji: samorządom, spółkom i gospodarzowi sali, czyli CKiR.
Burmistrz Konrad Antkowiak powitał gości „w królewskim mieście Wschowa” i pochwalił organizatorki. – Kongres Kobiet jest corocznie przygotowywany bardzo profesjonalnie – mówił. Dla niego obecność kobiet w społeczeństwie jest naturalna, a ich rola, jak ocenił, powinna być co najmniej równorzędna.
Ze strony władz województwa padło zapewnienie, że samorząd razem z marszałkiem i zarządem nieustannie wspiera kongresy kobiet, także wojewódzki, który zwykle odbywa się wiosną. – Wyciągamy nasze dukaty z sakiewki – mówił Grzegorz Potęga.
Elżbieta Polak ze Związku OSP RP przypomniała o obecności kobiet.
– To nie jest tak, że my musimy robić kongres, aby pokazywać, jaka jest nasza siła. Jesteśmy we wszystkich zawodach i również w służbach mundurowych – mówiła. Dodała: – 34 lata pracuję w tym środowisku zdominowanym przez mężczyzn. Jestem strażakiem i nie rywalizuję z nimi, ale pokazuję, że kobiety robią to równie dobrze jak mężczyźni.
Anna Kozak, przewodnicząca Rady Kobiet Województwa Lubuskiego, przekazała pozdrowienia od kobiet z regionu i podziękowała wschowiankom za wizytę w Gorzowie, gdzie „widać było niesamowitą energię”. – Żebyście mogły pójść, potrzebna wam jest odwaga – mówiła. Według jej mentora, Jacka Walkiewicza, odwaga składa się z czterech elementów: zaufania do siebie, ryzyka, decyzji i zaangażowania.
– Nie ma życia bez ryzyka, nie ma biznesu bez ryzyka, nie ma pierwszego kroku bez ryzyka – przekonywała Kozak. Zachęcała też: – Delektujcie się życiem. Delektujcie się każdą chwilą.
Życzenia i podziękowania złożyły również delegacje. Natalia Burdz, która jechała na kongres od 7:00 rano z Gorzowa, dziękowała Wschowiankom za obecność na wojewódzkim Kongresie Kobiet. – Nie miałam odwagi nie przyjechać – powiedziała. Przedstawicielka kobiet z Kargowej odczytała życzenia burmistrz Marty Paron, by uczestniczki „zawsze szły swoją drogą odważnie, dumnie i z wiarą we własne możliwości”.
Akademia Dorosłego Człowieka ze Sławy, która w tym roku obchodziła 15-lecie, zapewniła: – Idziemy własną drogą i idziemy już dłużej, bo my idziemy już 15 lat. Radna powiatowa Celina Margowniczy pogratulowała organizatorkom w imieniu Starosty Wschowskiego i przypomniała pierwszy kongres, który odbył się na sali sportowej.
Sponsorem strategicznym kongresu była w tym roku Grupa Hajduk.
– Ktokolwiek kiedyś szukał sponsora, to wie, że to jest droga przez mękę. Ja takiej drogi przez mękę nie miałam – mówiła ze sceny Urszula Chudak.
Dyrektor generalna Grupy Hajduk Anna Hajduk-Baruch nie przyjechała z powodu służbowych wyjazdów. Reprezentowała ją Dominika Kliber i odczytała jej list. Hajduk-Baruch zaczęła w nim od sceny z nastoletnich lat:
Miałam kilkanaście lat, kiedy pierwszy raz weszłam do pieczarkarni. Tata postawił mnie przy regale i powiedział, że właśnie tutaj rośnie nasza przyszłość. Wtedy kompletnie nie rozumiałam tych słów. Widziałam po prostu pieczarki.
Firmę zbudowali jej rodzice, a dziś prowadzi ją z braćmi. – Po studiach mogłam wybrać inną drogę. Zostałam – napisała. Według listu w Grupie Hajduk pracuje ponad 700 osób, ponad połowę zespołu stanowią kobiety, a średni staż przekracza 8 lat. Firma współfinansuje budowę szkoły, wspiera powstający ośrodek onkologiczny, lokalny sport i stowarzyszenie Razem dla Wszystkich.
Na hasło kongresu odpowiedziała tak:
Dzisiaj wiem, że własna droga nie zawsze oznacza odejście i rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Czasami oznacza właśnie decyzję, żeby zostać, wziąć odpowiedzialność, budować dalej, ale już po swojemu.
Kliber zaprosiła uczestników na imprezę Grupy Hajduk w Sławie po kongresie. – Zapraszamy państwa serdecznie, bo będzie się działo – mówiła.
Jako pierwsza z panelistek na scenę weszła Agata Passent. Chudak przedstawiła ją jako dziennikarkę, felietonistkę i córkę Agnieszki Osieckiej. Passent zaczęła od uwagi pod adresem organizatorów.
– Bardzo się cieszę, że w tym ogromnym otwarciu i kongresie znalazło się też miejsce dla panelistów, bo jest tylu organizatorów, że jestem w szoku. Przepraszam za tę drobną złośliwość, ale złośliwość też może być drogą, jeśli jest się felietonistką – powiedziała.
Jej wystąpienie nosiło tytuł „Fazy uzależnienia dorosłych dzieci alkoholików i pułapki, w jakie wpadają”.
W programie były także wystąpienia dr Moniki Kaczmarczyk, adiunkt Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Zielonogórskiego („Przestań pytać o pozwolenie. Jak wziąć życie w swoje ręce i zacząć decydować o sobie”), i Moniki Richardson, dziennikarki i prezenterki telewizyjnej („Zmiana, jedyna pewna rzecz w życiu. Czy jestem na nią gotowa?”), opowieść wschowianki Ewy Klonowskiej o jej pasjach, koncert zespołu Izabela Możdżeń Band oraz degustacja lokalnych produktów w punkcie „Smakujemy lokalnie” Lubuskiego Centrum Produktu Regionalnego.
Komentarze 6